Jędraszewski, Zybertowicz, Morawiecki, Czarnek. Cztery oblicza zakłamania

Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski zwrócił się w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu z chrześcijańskim słowem w liście do wiernych.

Mogli oni usłyszeć m.in., że „szatanowi zawsze chodzi o jedno: o zakwestionowanie Pana Boga, Jego dobroci i prawdomówności, a na koniec Jego miłości do człowieka po to, by temuż człowiekowi zaproponować własną, kłamliwą wizję szczęścia„.

Metropolita nawiązał w liście do kuszenia Jezusa na pustyni i jego zwycięstwa nad szatanem, co, jak przekonuje Jędraszewski, nie udaje się ludziom przepełnionym pychą.

Niekiedy w głębi swego sumienia człowiek jest świadomy tego, że postępuje źle, ale na skutek pychy, która nie pozwala przyznać się do błędu i każe za wszelką cenę postawić na swoim, będzie usiłował zagłuszać wołanie sumienia agresją, wulgarnym słowem, krzykiem i przemocą” – napisał arcybiskup.

Tym samym Jędraszewski nawiązał do toczącej się w Polsce walki o prawa kobiet do decydowaniu o prawie do aborcji.

Zwolennicy cywilizacji śmierci częstokroć przedstawiają nienarodzone jeszcze dziecko jako największe zagrożenie i zło dla jego rodziców, a zwłaszcza dla matki, gdy tymczasem od wieków jego pojawienie się było pojmowane jako przejaw Bożego błogosławieństwa” – usłyszeli zgromadzeni w kościołach wierni.

Krytykujący „lewacką zarazę”, czarne protesty i in vitro duchowny w swoim liście napisał, że ci, którzy domagają się prawa do aborcji eugenicznej odrzucają Boga i jego miłosierdzie wobec „słabszych, potrzebujących wsparcia i pomocy„. Zdaniem metropolity krakowskiego zasługują oni na potępienie, gdyż są „przerażającymi głosami, domagającymi się eutanazji dla małych dzieci, dotkniętych ciężką chorobą, ponieważ widzi się w nich karykaturę człowieczeństwa„.

Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Kaczyński stwierdził, że po blisko sześciu latach jego rządów w Polsce na polskich uczelniach ciągle rządzi PO, superminister wyznaczony przez niego do pacyfikowania nauczycieli oraz inteligencji akademickiej Przemysław Czarnek zadecydował o zmianach na liście czasopism. Wzięcie przez rządzącą partię pod pełną kontrolę obiegu pieniędzy na naukę i kulturę, a także upartyjnienie kryteriów zawodowego awansu w najważniejszych inteligenckich profesjach jest bronią bardzo niebezpieczną – pisze Cezary Michalski.

O tym przekonamy się za parę lat, kiedy rządzącej dzisiaj Polską prawicy albo uda się jej projekt całkowitego przebudowania struktury społecznej (drugi tak ambitny po stalinizmie, co tłumaczy obsesyjne przywiązanie Kaczyńskiego, Glińskiego i Czarnka do kategorii „marksizmu kulturowego”), albo też Polacy zrzucą z siebie tę władzę.

Na razie stosowana przez Kaczyńskiego świadomie i konsekwentnie klasyczna stalinowska metoda „zaostrzania walki klasowej w miarę budowania społeczeństwa socjalistycznego” ma budować legitymizację jego rządów, chronić go przed krytykami, blokować dostęp informacji o zepsuciu własnego obozu do elektoratu prawicy – a wszystko to poprzez stałe wyzbywanie się odpowiedzialności za własne niedokonania i błędy. Zrzucanie jej na „wciąż potężnych wrogów wewnętrznych”, czyli opozycję i nadal nie do końca spacyfikowane społeczne elity.

Esej Cezarego Michalskiego o nauce wg PiS >>>

O kłamstwie vatowskim Pinokia Morawieckiego >>>

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s