Kwarantanna, 12.03.2020

 

Życie na kwarantannie. Prawniczka miała kontakt z osobą z koronawirusem i pracuje z domu

Adwokatka, Ewa Stępniak z Lublina jest jedną z osób, która miała kontakt z pracownicą Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim. Pracownicą, u której w środę potwierdzono obecność koronawirusa i która leży w szpitalu zakaźnym w Lublinie. Kwarantanną objęto pracowników sądu, choć nie tylko.

Pani mecenas od wczoraj siedzi w domu. Jest w stałym kontakcie z sanepidem – czuje się dobrze, ale ma się obserwować i zgłaszać wszystkie, ewentualne niepokojące objawy. – Zostałam dokładnie poinformowana, jak mam się zachowywać, na co zwracać uwagę i czego nie robić – mówi Ewa Stępniak.

– Jako, że już wcześniej umyłam drzwi środkiem odkażającym i w firmie, i w domu panie z sanepidu już mnie w tym zakresie nie musiały szkolić – mówi mecenaska. – Poinformowano mnie natomiast o tym, o czym na co dzień nie myślimy – że nie mogę opuszczać mieszkania, ale też nie mogę wpuszczać do siebie gości. Bo to może być dla obu stron niebezpieczne – tłumaczy Stępniak.

W dowożeniu jej jedzenia czy lekarstw pomaga rodzina. – Mam to szczęście, że u mnie nie ma z tym problemu. Ja nie mam żadnych objawów, także rodzina może do mnie wejść. Oczywiście, przy zachowaniu wszystkich środków ostrożności. Musimy wszyscy pamiętać o myciu rąk, o jednorazowych rękawiczkach, o tym, by idąc na zakupy – płacić wyłącznie kartą płatniczą. Panie z sanepidu również o tym mnie poinformowały – dodaje Ewa Stępniak.

Pani mecenas czuje się dobrze, dlatego stara się z domu normalnie, jak co dzień, pracować. W jej przypadku nie jest to jednak do końca możliwe. – Zostałam poinformowana, że osoby objęte kwarantanną nie mogą wysyłać przesyłek – bo na papierze, na kopercie wirus może przetrwać. A w przypadku zawodów prawniczych to bardzo duży problem – mówi Stępniak. W wielu sprawach adwokatów „gonią” terminy. – Tymczasem Kodeks Postępowania Cywilnego czy Kodeks Postępowania Karnego nie przewidują możliwości skutecznej metody wniesienia pisma czy środka odwoławczego za pośrednictwem maila – tłumaczy adwokatka.

Praca podczas kwarantanny

Pisma procesowe przygotowuje na komputerze, przesyła je swoim klientom, ci drukują i po podpisaniu sami muszą złożyć czy wysłać do sądu. – To jest dla nas prawników największy problem. Że nie można – w myśl przepisów – podejmować określonych czynności drogą mailową – tłumaczy prawniczka.

Kwarantannę – po kontakcie z pracownicą sądu z koronawirusem – ma w tej chwili ok. 40 osób. Może być ich jednak więcej.

 

TOK FM

%d blogerów lubi to: