Tusk, 02.12.2019

 

Tusk: Trzeba naprawić, wybudować na nowo taką siłę polityczną, która będzie w stanie nie tylko pokonać PiS, ale rzeczywiście przedstawić ofertę jednak atrakcyjniejszą niż do tej pory

– Niezależnie od tego, kto wygra wybory prezydenckie, bo przecież pewne zmiany już zaszły. Choćby wybory do Senatu pokazały, że jesteśmy być może w takim przełomowym momencie. Ale tak czy inaczej, przez najbliższe ponad trzy lata rządzić będzie ekipa, która moim zdaniem, bo to jest moja ocena, narobiła Polsce bardzo dużo szkody. I narobi jeszcze bardzo dużo szkody. Dlatego tak ważna jest perspektywa trzech, czterech lat. Trzeba naprawić, wybudować na nowo taką siłę polityczną, która będzie w stanie nie tylko pokonać PiS, ale rzeczywiście przedstawić ofertę jednak atrakcyjniejszą niż do tej pory – mówił Donald Tusk w rozmowie z Grzegorzem Kajdanowiczem w „Faktach po faktach” TVN24.

Tusk o Dudzie: Nie ma władzy, bo scedował tę swoją władzę na ręce swojego politycznego patrona

– Prezydent nie ma władzy, bo scedował tę swoją władzę na ręce swojego politycznego patrona. To jest jeden z podstawowych problemów tej prezydentury – Donald Tusk w „Faktach po faktach” TVN24.

Tusk: Zainwestowano bardzo dużo czasu, bardzo dużo pieniędzy i bardzo dużo złej woli, żeby ograniczyć do minimum szansę mojego powrotu do polskiej polityki. W dużym stopniu skutecznie

– Polacy byli jednoznaczni w ocenie tego skandalu jakim był brak poparcia rządu polskiego dla polskiego kandydata na szefa Rady Europejskiej. I od tego momentu wyraźnie widać, to jest do udowodnienia, że wyrażę się językiem naukowca, że od tego momentu władza pisowska, przede wszystkim media publiczne postanowiły zapobiec temu scenariuszowi. Zainwestowano w to bardzo dużo czasu, bardzo dużo pieniędzy i bardzo dużo złej woli, żeby ograniczyć do minimum szansę mojego powrotu, szybkiego powrotu do polskiej polityki. I moim zdaniem w dużym stopniu skutecznie – mówił Donald Tusk.

Tusk: Być może Polacy muszą się jeszcze, mówię o tej większości, która rozstrzyga, napatrzeć tego zła, żeby zmienić pogląd

– Otóż jestem przekonany, że możemy narzekać, mi jest z tego powodu bardzo przykro, że ilość złych rzeczy, jakie się zdarzyły w ostatnich 4 latach, ilość tej nieprawości i takich najzwyklejszych łajdactw, które obarczają tę władzę, one na razie nie uczyniły znaczącego wyłomu w myśleniu wielu Polaków, około połowy, 50%, być może jeszcze potrzebujemy trochę czasu. Być może tak ten scenariusz jest jakoś napisany, że trzeba Banasia i kolejnego Banasia, że nie wystarczył przykład KNF, pana Glapińskiego, nie chcę wymieniać. Bardzo wielu zdarzeń, które budziły odrazę wielu komentatorów, ale jakoś nie zmieniły tego ogólnego nastroju społecznego. Być może Polacy muszą się jeszcze, mówię o tej większości, która rozstrzyga, napatrzeć tego zła, żeby zmienić pogląd – stwierdził Donald Tusk w rozmowie z Grzegorzem Kajdanowiczem.

Tusk: Klub tych, których się obwinia o wszystko, powiększył się, właśnie o środowisko sędziowskie. A mam zaszczyt być w tym klubie od samego początku

– Sprawa sędziego Juszczyszyna nie jest precedensem. Próby zastraszania sędziów na różne sposoby trwają właściwie od pierwszych protestów tego środowiska. Mam najwyższe uznanie dla ludzi, którzy też mają prawo czasami czuć się osamotnieni i wystawieni na tarczy bo stali się pierwszym wrogiem. Ja w każdym razie mam wrażenie, że klub tych, których się obwinia o wszystko, powiększył się, właśnie o środowisko sędziowskie. A mam zaszczyt być w tym klubie od samego początku – mówił Donald Tusk.

Tusk: Nie widzę najmniejszego powodu, aby opozycja w jakimkolwiek stopniu i w jakikolwiek sposób uczestniczyła w autokompromitacji tej władzy

– Nie widzę najmniejszego powodu, aby opozycja w jakimkolwiek stopniu i w jakikolwiek sposób uczestniczyła w autokompromitacji tej władzy. I to nie chodzi o to, czy pomóc czy nie pomóc PiS-owi, tylko jeśli dzisiaj Polacy mają poczucie chaosu, prawnego, konstytucyjnego, przede wszystkim moralnego we władzy, to mają też prawo wierzyć, że istnieje ktoś poza tą władzą, kto nie będzie w tym totalnym bałaganie uczestniczył, tylko będzie pracował nad wypracowaniem Polski z tego zakrętu – stwierdził Donald Tusk.

Tusk: Kaczyński nie miał nigdy oporów, żeby posługiwać się ludźmi marnymi, słabymi, którzy byli gotowi mu się podporządkować, dla realizacji własnych celów

– To jest coś więcej. To jest filozofia uprawiania polityki. Ja ją znam bardzo dobrze jeszcze od lat 90. Znam Jarosława Kaczyńskiego od tamtego czasu naprawdę dobrze, jeśli słowo „dobrze” tu pasuje. On nie miał nigdy oporów, żeby posługiwać się ludźmi marnymi, słabymi, którzy byli gotowi mu się podporządkować, dla realizacji własnych celów. Wielokrotnie miałem okazję być świadkiem z jaką pogardą mówi o tych ludziach, kiedy oni tego nie słyszą – mówił Donald Tusk w rozmowie z Grzegorzem Kajdanowiczem

Tusk: Dzisiaj gdyby żył Lepper, to on by się pewnie wstydził, że musi współrządzić z Kaczyńskim, a nie odwrotnie

– Oglądałem różnych marszałków i wicemarszałków w akcji. Na taki pomysł [anulowania głosowania] nie wpadłby nawet nieżyjący już wicemarszałek Lepper, znany z niestandardowych zachowań. Nawet jemu by to do głowy nie przyszło. Więc tak, jak sobie przypomnę ten niepokój wtedy, kiedy rządził PiS, LPR i Samoobrona, skończył się wersal i co to będzie, jak Samoobrona zacznie narzucać standardy. Standardy były zdecydowanie wyższe niż to, co dzisiaj prezentuje PiS. Dzisiaj gdyby żył Andrzej Lepper, to on by się pewnie wstydził, że musi współrządzić z Kaczyńskim, a nie odwrotnie – stwierdził Donald Tusk

Tusk: Obiecałem i tutaj w jakimś sensie pierwszeństwo będzie miała kobieta, bo obiecałem Kidawie-Błońskiej, że będę ją wspierał z całego serca, zanim pojawiła się kandydatura Jaśkowiaka

– Chyba rzeczywiście jednak ta pierwsza tura będzie tą formą realnych prawyborów i ważne jest, żeby ci, którzy nie chcą kontynuacji tej prezydentury, która momentami wydaje się – powiem brutalnie – karykaturą prezydentury przez tę nadzwyczajną zupełnie podległość prezydenta wobec PiS-u i prezesa Kaczyńskiego, więc tak czy inaczej z pełnym przekonanim zagłosuję w II turze z pełnym przekonaniem na kandydata opozycji i proponowałbym, żeby przyjąć oczywiście dla tej części, która podziela mój pogląd, żeby przyjąć tę zasadę jako oczywistą – stwierdził Donald Tusk w rozmowie z Grzegorzem Kajdanowiczem w „Faktach po faktach” TVN24.

– Jak wiemy, jesteśmy przed rozstrzygnięciem tej kwestii [kandydata PO] i nie chciałbym tu wpływać własnym publicznym sądem na ten temat. Nie jest to ucieczka od odpowiedzi na to pytanie. Jestem przekonany, że Małgorzata Kidawa-Błońska i Jacek Jaśkowiak mają, to są różne atuty, ale oboje mają poważne szanse żeby… Obiecałem i tutaj w jakimś sensie pierwszeństwo będzie miała kobieta, bo obiecałem Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, że będę ją wspierał z całego serca, zanim pojawiła się kandydatura Jacka Jaśkowiaka. Więc niestety nie będę w tym czasie w Polsce. Będę w Polsce, ale dopiero wieczorem tego samego dnia. Tak się ułożyły obowiązki, ale z równą satysfakcją przyjmę inny werdykt, bo znajduje dobre powody, żeby wspierać i Małgorzatę Kidawę-Błońską i prezydenta Jaśkowiaka w tych wyborach – mówił dalej.

Tusk: Jak patrzę na losy partii politycznych, nie tylko w Polsce, też w całej Europie, to muszę powiedzieć, że jak ktoś komuś przekazuje ster, to z tego z reguły nic nie wychodzi

– Jak patrzę na losy partii politycznych, nie tylko w Polsce, też w całej Europie, to muszę powiedzieć, że jak ktoś komuś przekazuje ster, to z tego z reguły nic nie wychodzi. Władzę się bierze, o władzę się walczy. To musi być zawsze jakaś taka oczywista determinacja. Takiego kandydata się widzi wtedy, kiedy on staje do boju i zabiera to, co uważa że powinien zabrać i wtedy będzie jasne, czy jest godny następca czy nie. Jeśli to ma być takie namawianie, takie trochę jak ktoś powiedział, takie męgolenie publiczne: oddaj władzę, oddaj władzę. Ludzie nie oddają władzy, ludzie tracą władzę, ale nie oddają tak po prostu z dobroci serca – stwierdził Tusk.

– Trzeba zacząć od bardzo praktycznych, powiedziałbym politycznie prostych, intelektualnie prostych kroków. Pierwszym, takim oczywistym krokiem jest próba zbudowania syntezy, trwałego porozumienia, tak jak to ma miejsce w kilku krajach w Europie, między Platformą, a Polskim Stronnictwem Ludowym – mówił Tusk w „Faktach po faktach” TVN24.

– Ja wiem, że taka radykalnie lewicowa myśl może być alternatywą dla PiS, ale w mojej ocenie nie będzie wcale korzystna dla Polski. Tak naprawdę rzeczą najważniejszą z punktu widzenia polskiej polityki, jest odbudowa tego umiarkowanego centrum, ale też z elementami takiej tradycji konserwatywnej – dodał Tusk. 

Kidawa-Błońska: Nie pozwolimy się podzielić

– To kolejny dzień naszej prekampanii. Prekampanii, która dla Platformy jest bardzo ważna, jak powiedzieli moi koledzy. To dodaje nam siły, energii, mobilizacji, bo już po poprzednich wyborach zauważyliśmy, tych parlamentarnych, że ludzie zobaczyli że jest nadzieja na wygrywanie kampanii, na to, żeby pokazać swoją siłą i determinację i te spotkania są bardzo ważne. I na przekór tym wszystkim, którzy mówią, że ta prekampania może nam zaszkodzić, my nie pozwolimy się podzielić. Ta kampania dla nas, jako dla Platformy jest bardzo dobra, mobilizująca, nie tylko dla kandydatów, którzy biorą udział w tych prawyborach, ale także dla struktur – stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska w Szczecinie.

– [Ludzie] chcą mieć poczucie, że polskie bezpieczeństwo jest gwarantowane przez silną i dobrze działającą armię, chcą mieć poczucie, że nasza polityka zagraniczna jest robiona mocno i dobrze, żebyśmy byli poważnym partnerem w rozmowach – mówiła dalej wicemarszałek Sejmu, zaznaczając, że ludzie chcą, aby politycy zajęli się na poważnie służbą zdrowia, klimatem i poważnie traktowali siebie.

Zdrojewski: Startuję w wyborach na szefa Platformy

– Tak, startuję w wyborach na szefa Platformy. To zapowiedź bezwarunkowa. Oczywiście nigdy nie zamykam sobie wszystkich furtek. Zdarzać się mogą takie rzeczy polityczne czy też interpersonalne, które mogą doprowadzić do jakiegoś porozumienia, szerokiego porozumienia na rzecz Platformy i nowego programu. Na razie tego nie widzę, w związku z tym to tylko mała furteczka. Potwierdzam, startuję na szefa PO – stwierdził Bogdan Zdrojewski w rozmowie z Marcinem Zaborskim w RMF FM.

Zdrojewski: Jeżeli Platforma nie dokona odpowiednich zmian w najbliższym czasie, to może zakończyć swój byt w obecnym kształcie, z obecnym szyldem itd.

– Za dużo jest tych błędów, jest tych wad, aby można było przejść wobec nich obojętnie. Z tego powodu mówię: lifting nie wystarczy, zmiany powinny być dość głębokie. Jeżeli [Platforma] nie dokona odpowiednich zmian w tym najbliższym czasie, to może zakończyć swój byt w obecnym kształcie, z obecnym szyldem itd. – mówił Zdrojewski.

Zdrojewski: PO wymaga poważnej reformy. Lifting nie wystarczy. By przetrwać na politycznej scenie, odzyskać wiarygodność, lepiej reagować na bieżące zjawiska potrzebne są zmiany

– PO wymaga poważnej reformy. Lifting nie wystarczy. By przetrwać na politycznej scenie, odzyskać wiarygodność, lepiej reagować na bieżące zjawiska potrzebne są zmiany: w sposobie podejmowania kluczowych decyzji, podmiotowości, ofercie programowej, organizacji życia partii, jakości komunikowania się ze społeczeństwem, także w samym przywództwie – napisał Bogdan Zdrojewski na Facebooku. Jak zapowiedział, od dziś będzie publikował codziennie własny „Program dla Platformy”, czyli własne refleksje, propozycje i przemyślenia.

%d blogerów lubi to: