Mosbacher, 20.04.2020

 

Ambasador USA musi pouczać PiS ws. TVN, które jest z innej planety niż gadzinówka TVP

„Fakty TVN jest częścią rodziny Discovery, amerykańskiej firmy notowanej na giełdzie papierów wartościowych w Nowym Jorku, której priorytetem jest przejrzystość, wolność słowa oraz niezależne i odpowiedzialne dziennikarstwo. Sugestie, że jest inaczej, są fałszywe” – napisała na Twitterze ambasador USA Georgette Mosbacher.

To jej komentarz do ostatnich ataków TVP pod adresem TVN i jej dziennikarzy. Poszło o relację z wizyty Jarosława Kaczyńskiego 10 kwietnia na zamkniętym cmentarzu. Rządowa telewizja zarzuciła TVN manipulację i zaatakowała także dziennikarzy stacji, o czym pisaliśmy w artykule „Wiadomości” TVP ostro zaatakowały rodzinę Justyny Pochanke. Oberwało się również założycielom stacji TVN”.

W wydanym wcześniej przez TVN oświadczeniu czytamy m.in.: – „Naszą misją i naszym zadaniem jest informowanie o istotnych sprawach, bez względu na to, kto jest u władzy i jaką opcję reprezentują bohaterowie naszych materiałów. Taka jest istota prawdziwego dziennikarstwa i wolności mediów. Rozumiemy, że nikt nie lubi być krytykowany, ale my nie byliśmy i nie jesteśmy po to, by być lubiani przez polityków, czy prezesów partii. W przeciwieństwie do telewizji państwowej jesteśmy niezależni w tym, także finansowo. Rolą dziennikarza jest uczciwa praca na rzecz widzów, a nie partii politycznej. Obiecujemy, że zawsze będziemy starali się pokazywać fakty takimi, jakie są i patrzeć rządzącym na ręce, niezależnie kto będzie u władzy”. 

„Oj Kaczka ma problem. Stacja jest amerykańska, a Ameryka to przecież nasz potężny sojusznik (który tylko bierze, a nie daje, ale nie o tym). Jak do Trumpa dojdą ataki Kaczej TVPis na TVN to mu nawet policja pod domem nie pomoże”; – „To była kwestia czasu. Prezydent RP też dostał po łapkach od Donalda zza oceanu?”;

„Nie mogę ze śmiechu jak pseudoprawym smażą się dziś mózgi po tweecie Mosbacher. Po reakcjach widzę, że oni mentalnie są w Rosji. Tam już nic nie dociera. Jesteś za partią i jej mediami, albo jesteś wrogiem. Nawet, gdy jesteś ambasadorem mocarstwa sojuszniczego :D” – komentowali wpis pani ambasador internauci.

Szef opozycji zaproponował, aby wybory odbyły się 16 maja 2021 r. – jego zdaniem ten termin będzie bezpieczniejszy i pozwoli uniknąć tragedii związanych z COVID-19. Głosowanie miałoby zostać przeprowadzone w sposób mieszany.

Co to oznacza? Koalicja Obywatelska chce umożliwić obywatelom oddanie głosów w sposób tradycyjny, korespondencyjny i – co najciekawsze – poprzez internet.

Zakładane propozycje wchodzą w skład opozycyjnego planu „Bezpieczna Polska”. Przewodniczący Borys Budka – w jego ramach – domaga się między innymi „[przeprowadzenia] wyborów przygotowanych przez PKW w konsultacji z lekarzami”, „zapewnienia ciągłości władzy” i „pełnej kampanii [wyborczej]”.

Dziś jest czas, by zajmować się zdrowiem, życiem i bezpieczeństwem ekonomicznym Polaków, dlatego rozumiejąc to, że zdecydowana większość Polaków nie chce zajmować się teraz wyborami – proponujemy rozwiązanie kompromisowe” – zapowiedział lider KO, który nie ukrywa, że jego propozycje stanowią kompromis.

Rządzący nie odnieśli się jeszcze do postulatów demokratycznej opozycji.

Wiadomo jednak, że Borys Budka ma się dziś spotkać z Jarosławem Gowinem. Polityk chce go najprawdopodobniej przekonać do poparcia przesunięcia wyborów.

Borys Budka odniósł się także do potrzeby wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. „Proponujemy, by w sytuacji, gdy stan epidemii trwa dłużej niż 30 dni, władza z automatu ogłaszała stan klęski żywiołowej” – zaproponował.

Z ustaleń Onetu wynika, że PO może proponować Jarosławowi Gowinowi stanowisko marszałka Sejmu w sytuacji, gdyby doszło do zmiany układu sił w Sejmie. Na razie wciąż nie wiadomo, jak zakończą się negocjacje ws. wyborów prezydenckich. Tymczasem niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej nie są przekonani, czy Gowin działa sam.

W poniedziałek doszło do pierwszej tury rozmów przedstawicieli Platformy Obywatelskiej z Porozumieniem Jarosława Gowina. Szef PO Borys Budka poinformował na konferencji po spotkaniu, że istnieją „punkty wspólne” między dwoma ugrupowaniami. Dotyczą one m.in. roli PKW w wyborach prezydenckich. Jarosław Gowin, choć przyznał, że atmosfera rozmów była dobra, stwierdził, że „do konsensusu jeszcze daleko”.

Z ustaleń Onetu wynika natomiast, że w Platformie Obywatelskiej nie ma pełnego zaufania, co do intencji Gowina. – Nie wiemy, czy Gowin przychodzi we własnym imieniu, czy zaraz po rozmowie z Borysem zadzwonił na Nowogrodzką – mówi anonimowo jeden z polityków PO.

– Za wcześnie na jakiekolwiek twarde deklaracje. Ale kropla drąży skałę. Atmosfera jest dobra – mówi drugi rozmówca. Z ustaleń portalu wynika ponadto, że PO proponuje Gowinowi urząd marszałka Sejmu w sytuacji, gdy doszłoby do zmian w układzie sił parlamentarnych. „A przynajmniej takie informacje kolportują politycy Platformy” – podkreśla Onet.

Wybory prezydenckie. Koncepcja PO i propozycja Gowina

Platforma Obywatelska proponuje przesunięcie terminu wyborów prezydenckich o rok – do 16 maja 2021 roku. Jednocześnie partia odrzuca możliwość zmiany konstytucji, dzięki której wydłużona zostałaby kadencja urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy. Jak powiedział podczas konferencji prasowej szef PO Borys Budka, maj przyszłego roku to bezpieczny termin głosowania. W myśl propozycji PO, do tego czasu Państwowa Komisja Wyborcza ma przygotować głosowanie tradycyjne, korespondencyjne oraz przez internet.

Z kolei koncepcja lidera Porozumienia Jarosława Gowina zakłada wydłużenie kadencji prezydenta Andrzeja Dudy o dwa lata. Nie mógłby on jednak ubiegać się o reelekcję. Ta propozycja oznacza zmianę konstytucji. Projekt zmiany ustawy zasadniczej jest w Sejmie. W ubiegłym tygodniu skierowano go do pierwszego czytania. Pod projektem podpisali się posłowie Porozumienia oraz Prawa i Sprawiedliwości.

Kmicic z chesterfieldem

Rząd Morawieckiego kompletnie sobie nie radzi z zarazą koronawirusa. To nie dziwi, ale nie możemy pozwolić, aby umierać za pokraków Kaczyńskiego.

Jarosław Gowin chce zrobić jakiś deal z Borysem Budką. W polityce nigdy nie mówi się „nigdy”, ale to co widać, jest szyte zbyt grubymi nićmi.

Dowiemy się, co jest szykowane, niemniej Kaczyński przygotował jakąś zasadzkę i wygląda to na psychologiczną grę w dobrego i złego policjanta.

– Główny temat dzisiejszej rozmowy to będzie projekt zmiany Konstytucji, który przedstawiło Porozumienie kilka tygodni temu – stwierdził Jarosław Gowin w rozmowie z Konradem Piaseckim w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

– Będę dzisiaj namawiał partnerów z Koalicji Obywatelskiej do tego, żeby podjąć osobne rozmowy na temat planu Sośnierza, planu jak najszybszego odmrażania polskiej gospodarki przy równoczesnym zapewnieniu wszystkich, bardzo wyśrubowanych, ostrych standardów antyepidemicznych – mówił dalej.

Jest to typowe bleblanie w stylu Gowina.

Pierwszy raz od początku wybuchu epidemii w Polsce liczba nowych zakażeń przekroczyła…

View original post 943 słowa więcej

%d blogerów lubi to: